METAMORFOZY SYLWETKI

Żebym mogła pomóc swoim podopiecznym, sama musiałam przejść drogę wielu wyrzeczeń, zgubionej motywacji, tysiąca pokus. Udało się! Zbędne kilogramy zgubiłam, a tłuszcz zamieniłam na mięśnie. Zdjęcie po lewej jest z roku 2015, kiedy to jako nastolatka kochałam aktywność fizyczną, taniec, sport, tak samo jak chipsy, pączki i drożdżówki. Po prawej, zdjęcie z 2020 roku, gdzie miłość do sportu wzrosła o 100%, a sposób żywienia zmienił się o 180 stopni. Teraz nie wyobrażam sobie inaczej żyć. To już jest ten stan, kiedy wiem, co dla mnie i mojego organizmu jest najlepsze. A jest to ruch oraz zdrowe i pyszne odżywianie!

-6 kg

SHERYL

Dominika jest petardą, która rozpala w Tobie ogień! Kiedy przeprowadziłam się do Krakowa, nie mogłam znaleźć siłowni i trenera który by mi odpowiadał. Poznałam Dominikę… i wszystko się zmieniło. Popycha mnie do przodu, pomagając mi stać się silniejszą i szczuplejszą oraz pomaga mi stawić czoła wyzwaniom siłowym. Jest absolutnie najprzyjemniejszą osobą, jaką możesz spotkać, ale co ważniejsze, zawsze daje z siebie 100%. 

- 10,5 kg

Ogranicznie cukru efekty

ASIA

Zgłosiłam się do Kingi – dietetyczki, w celu redukcji wagi i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu! Nasza ścisła współpraca trwała około 8 miesięcy i w rezultacie, dokładnie po roku od rozpoczęcia diety, ważę 37 kg mniej! Podejście Kingi jest bardzo profesjonalne i na każdym etapie mogłam liczyć na jej wparcie. Minusy współpracy? Musiałam wymienić całą garderobę! 

-37 kg

KASIA

Ćwiczę od dawna, ale jak się okazało ćwiczyłam nieskutecznie. Ostanie 1,5 roku wspólnej pracy z Dominiką przyniosło spektakularne rezuzultaty. Czas się cofnął. Nigdy nie czułam się lepiej. Zrzuciłam 8 kg i dodatkowo pięknie wyrzeźbiłam ciało. Uwierzyłam że jak się chce to się da. Nigdy nie jest za późno by zacząć dbać o siebie i swoje ciało. Nawet po 40-stce.

-8 kg

KASIA

Pierwsze zdjęcie z Obozu Forma na lata we wrześniu 2020 roku, a drugie zdjęcie z Obozu Forma na lata w maju 2021 r. Różnica? -5 kg. Pierwsze z września, o ironio przed tamtym obozem trenowałam średnio 5 razy w tygodniu. Niby nie ma tragedii ale np. nie widziałam i nie czułam że trening coś robi. Trenuje “tylko” trzy razy w tygodniu (ale oczywiście regularnie i poza treningiem utrzymuje inną regularność) i wprowadziłam sporo nawyków (nie lubię określać tego jako dieta). I widzę (a najważniejsze) czuję efekty.. Bez fałszywej skromności mogę przyznać że jestem dumna!

- 5 kg

MARIA

Rok temu nie pomyślałabym, że zabiorę ze sobą na wakacje gumy i sportowe ubranie, aby nie przegapić treningu. Dominika na co dzień swoją energią i pasją robienia wszystkiego na 110 procent motywuje mnie do treningów, ale także do poruszania się do przodu. Dodatkowy bonus treningów dla mnie to, to, że regularne ćwiczenia pomogły mi pozbyć się bólów głowy. Trening z Dominiką to nie tylko piękna sylwetka! To także dobre samopoczucie i nastrój.

- 5 kg

DOROTA

Gdy przyszła i stanęłam w niej przed lustrem i zobaczyłam ten opięty, sflaczały po ciążowy brzuch i płaski tyłek to obiecałam sobie ze jeszcze będę w niej wyglądać jak milion dolarów. Po kilku zajęciach fitness trafiłam na Dominikę. Jakie to było traumatyczne przeżycie pierwsze zajęcia z nią – na drugi dzień myślałam, że z łóżka nie wstanę, odkryłam mięśnie o których istnieniu nie miałam pojęcia. Spodobało mi się! Dominika ma taką energię, że bez trudu ściągnęła by leniwca z drzewa i przygotowała go do maratonu. Fitness wyleczył mnie z lenia, poprawił mi kondycję, pozwolił się zresetować i zmienił moje ciało na lepsze.

"Kaloryfer" po dwóch ciążach